Po zwycięstwie w Dąbrowie Górniczej mielczanki są o krok od walki o piąte miejsce. Wystarczy siatkarkom Stali tylko jedna wygrana.
Długo kazały czekać swoim kibicom na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie siatkarki mieleckiej Stali. Dopiero w drugiej rundzie play-off podopiecznym Romana Murdzy udało się przełamać wyjazdową niemoc, wygrywając z beniaminkiem LSK, zespołem MMKS-u Dąbrowa Górnicza.
Zwycięstwo o tyle istotne, że w dużym stopniu przybliżyło mielczanki do walki o miejsce piąte gwarantujące udział w europejskich pucharach. Kropkę nad "i" w tej rywalizacji stalówki będą mogły postawić już w tę sobotę w Mielcu.
W środowym spotkaniu mielczanki mimo iż zdziesiątkowane kontuzjami rozprawiły się z rywalem w trzech setach. Do pełni szczęścia brakuje im jeszcze jednego zwycięstwa. - Jesteśmy zmęczeni rozgrywkami, meczami rozgrywanymi systemem sobota-niedziela-środa - mówił po meczu trener Romana Murdza, dlatego też mielczanki z całą pewnością będą chciały zakończyć rywalizacje w drugiej rundzie już w sobotę.
- Postaramy się coś ugrać w Mielcu, ale będzie ciężko - mówił po środowej porażce swojego zespołu trener Wiesław Popik, mając zapewne w pamięci porażkę w Mielcu jeszcze z rundy zasadniczej. W Mielcu wszyscy liczą na to, że gospodynie w sobotę uczynią drugi krok w kierunku walki o miejsce gwarantujące udział w Challenge Cup.
źródło: gazeta.pl
Początek spotkania Stali z MMKS-em Dąbrowa Górnicza w Mielcu, w sobotę o godz. 18, ewentualne trzecie spotkanie w niedzielę o godz. 16.